You are currently viewing Czy Francja walczy z kierowcami?

Czy Francja walczy z kierowcami?

Wprowadzone w 2016 roku na terenie Francji prawo dotyczące pracowników spoza Francji jest potocznie nazywane Prawem Macrona (loi Macron). Dotyczy ono każdego wjeżdżającego do Francji i wykonującego na jej terenie pracę, obejmuje więc również kierowców tranzytowych.

Francuski MiLoG w praktyce

milog francjaPrawo odnosi się, w dużym skrócie, do konieczności posiadania przedstawicielstwa na terenie Francji przez każdego pracownika oraz reguluje płace minimalne dla odpowiednich zawodów. Wiąże się to niestety z koniecznością posiadania odpowiednich i wypełnionych dokumentów koniecznych do przekroczenia granicy Francji, a ich brak może skutkować naprawdę dużymi karami finansowymi, tak dla pracowników, jak i firm. Na szczęście powstało wiele firm oferujących załatwienie wszelkich wymaganych formalności i posiadających swoje przedstawicielstwa we Francji. Prawo Macrona, zwyczajowo zwane wśród kierowców MiLoG Francja, zostało znowelizowane w 2017 roku i zaostrzyło kary nakładane na pracowników za brak wymaganych dokumentów – mogą one sięgać nawet 4000 EUR na jednego pracownika. Zaostrzone prawo miało zniwelować przewagę konkurencyjną pracowników ze wschodniej Europy, pracujących za niższe stawki niż ich francuscy odpowiednicy. Znacznie to podwyższyło koszta pracodawców zagranicznych we Francji, w tym również polskich, i zmniejszył liczbę wschodnioeuropejskich emigrantów na tamtejszym rynku pracy, zwłaszcza w początkowym okresie obowiązywania nowego prawa. Z czasem rynek dostosował się jednak wymogów MiLoG i firmy zaczęły powracać na tamtejszy rynek.

 

Obowiązujące prawo miało na celu wyrównanie szans rynkowych francuskich pracowników wobec zagranicznych konkurentów i można śmiało powiedzieć, że ten cel został osiągnięty. Z jednej strony stało się to za sprawą ustalonej płacy minimalnej, z drugiej koniecznością wyrobienia odpowiednich dokumentów i ściślejszej kontroli przy ich sprawdzaniu.